Obserwatorzy

piątek, 15 maja 2015

summer holidays

Przez ostatnie osiem miesiecy znowu nic nie dodalam i znowu nie udalo mi sie byc systematycznym, coz. Wracam z nowa energia i motywacja. 
Wiec tak jak widac po tytule wakacje sa coraz blizej - a mianowice zostal mi tydzien szkoly, pozniej w czerwcu wrocic tylko i dokonczyc poszczegolne egzaminy i koniec, znowu zaczne wszystko od poczatku. 
Jakie sa moje plany na najblizszy czas ? Od poniedzialku zaczynam chodzic na silownie, bede chciala zadbac troche o siebie i poswiecic wlasnie sobie wiecej czasu. 
W wakacje planuje jechac do Polski i to mi w stu procentach wystarczy, nie potrzebuje nic wiecej. Mysle, ze po roku czasu ten czas spedze wspaniale i nie bede nic zalowac. 




sobota, 27 września 2014

school in England

Cześć :)
Mam dla Was dzisiaj notkę o tym, jak jest w mojej nowej szkole, do której chodzę o 15 września.
No więc mamy w szkole mundurki (jak niektórzy z was już zdążyli zauważyć) biała, najzwyklejsza koszula, krawat, sweter, marynarka, spódniczka i do tego czarne buty. Każdy wygląda tak samo i to chyba dobrze, nie widać tych różnic materialnych, na której niestety większość z nas zwraca uwagę nie dostrzegając piękna drugiej osoby. 
Każdego dnia jest 5 lekcji, każda trwa po godzinę. Są 2 przerwy. Pierwsza piętnaście minut, a druga godzinę. Nie narzekam na to w sumie, czas jakoś wyjątkowo szybko leci.  Ale bardzo ciężko uczy się wszystkiego w innym języku (ucząc się jak ja najpierw po polsku, potem po angielsku), ale cóż. Według mnie to nauczyciel ma tutaj zupełnie inne podejście do ucznia niż w Polsce, ale to tylko moje zdanie. Szkoła jest bardzo dużym budynkiem, do dzisiaj bardzo trudno mi jest się tam połapać, ale jakoś daje rade. Ledwo rozpoczął się ten rok, a ja nas naciskają do wyboru collegu
 Papiery trzeba złożyć juz do końca listopada, a ja kompletnie nie wiem gdzie chce iść dalej, jakie przedmioty wybrać i co robić w przyszłości. Jeżeli potrafi ktoś jak pomóc to niech się odezwie hsha 



 na zdjęciach nie widać, ale uniform jest koloru ciemno zielonego, a po prawej stronie swetra jak i marynarki znajduje się logo szkoły.

piątek, 5 września 2014

Ponad rok temu napisałam ostatni post. Byłam wtedy ostatni dzień w Anglii. Co dzisiaj mogę na ten temat powiedzieć? Od miesiąca jestem w UK, tym razem na stałe. Mam rozpocząć tutaj naukę. Zacznę od ostatniej klasy high school. Mój rocznik chodzi do szkoły od środy, ja czekam na.papiery. Bardzo się boje. Nowy kraj, nowi ludzie, nowe otoczenie, inny język. Trzeba wziąć się w garść i dać radę :)
Był ktoś w podobnej sytuacji? 



xoxo 

sobota, 20 lipca 2013

tomorrow!

hey. tak bardzo chcialam prowadzic od nowa bloga, ale znowu nie pisalam. tym razem mam wytlumaczenie. popsul sie moj komputer i z jego naprawa musze czekac az do powrotu do Polski. chwilami jestem na laptopie mamy, ale sie bardzo zacina.
juz jutro powot, ciesze sie i to bardzo.
z samego rana musze wstac, wziac prysznic i isc szybciutko do polskiego sklepu (do ktorego idzie sie 20 minut w jedna strone..) najpozniej kolo 13 chcemy wyjechac. mimo tego, ze w Dover (chyba tam i chyba tak sie pisze) bedziemy kolo 20:00 a prom mamy na godzine 22:00 to mama mysli, ze uda nam sie wejsc na wczesniejszy. w Polsce bedziemy w poniedzialek po poludniu, wiec czeka nas naprawde dluga podroz.. 














niedziela, 30 czerwca 2013

photos.

cześć.
pogoda nie bardzo dopisuje, ale w najbliższych dniach ma się polepszyć.mam taką nadzieje, że zaświeci słońce i będę mogła ubierać letnie rzeczy. jak na razie luźna bluzka, bluza i dresy - codzienne ubranie. aż humor przy pochmurnych dniach się psuje. po wczorajszej grze w nogę jak i w kosza mam takie zakswasy, że ledwo po schodach chodzę, bywa. 
chciałam wasm pokazać chodź kilka miejsc jakie widziałam, ale niestety mój aparat z gwarancji odbieram w tym tygodniu, a telefonem bardzo nie lubię robić zdjęć, więc z góry przepraszam za ich jakość. 

 odważyłam się na to wejść. jejć


 Warszawa.
 <3

 old trafford
 old trafford



'sex, kurwy, dragi 
prawda dla zakochanych'

sobota, 29 czerwca 2013

England.

po prawie półrocznej przerwie chyba wracam do prowadzenia bloga. efekt nudy. 
jak jeszcze pół roku temu bardzo chciałam jechać do Anglii to teraz chcę wracać do Polski. jest tutaj szaro i ponuro tak dziwnie. domy wszystkie takie same. przy ulicy mase restauracji czy coś. za dużo się tu dzieje. centrum jak centrum - pięknie. wszystko ładne, zadbane. idąc ulicą widzisz ludzi wszystkich narodowości - i to jest normalne. wychodząc rano do sklepu idziesz w piżamie i nikt się na Ciebie dziwnie nie spojrzy - nic dziwnego tutaj. kraj bardzo kulturalny. 
tęsknię 






na bieżąco - INSTAGRAM


'nie wierzę w Kościół i powątpiewam w Ciebie często
 jednak mimo wszystko kocham Cię za przeszłość'

xoxo