Obserwatorzy

sobota, 27 września 2014

school in England

Cześć :)
Mam dla Was dzisiaj notkę o tym, jak jest w mojej nowej szkole, do której chodzę o 15 września.
No więc mamy w szkole mundurki (jak niektórzy z was już zdążyli zauważyć) biała, najzwyklejsza koszula, krawat, sweter, marynarka, spódniczka i do tego czarne buty. Każdy wygląda tak samo i to chyba dobrze, nie widać tych różnic materialnych, na której niestety większość z nas zwraca uwagę nie dostrzegając piękna drugiej osoby. 
Każdego dnia jest 5 lekcji, każda trwa po godzinę. Są 2 przerwy. Pierwsza piętnaście minut, a druga godzinę. Nie narzekam na to w sumie, czas jakoś wyjątkowo szybko leci.  Ale bardzo ciężko uczy się wszystkiego w innym języku (ucząc się jak ja najpierw po polsku, potem po angielsku), ale cóż. Według mnie to nauczyciel ma tutaj zupełnie inne podejście do ucznia niż w Polsce, ale to tylko moje zdanie. Szkoła jest bardzo dużym budynkiem, do dzisiaj bardzo trudno mi jest się tam połapać, ale jakoś daje rade. Ledwo rozpoczął się ten rok, a ja nas naciskają do wyboru collegu
 Papiery trzeba złożyć juz do końca listopada, a ja kompletnie nie wiem gdzie chce iść dalej, jakie przedmioty wybrać i co robić w przyszłości. Jeżeli potrafi ktoś jak pomóc to niech się odezwie hsha 



 na zdjęciach nie widać, ale uniform jest koloru ciemno zielonego, a po prawej stronie swetra jak i marynarki znajduje się logo szkoły.

piątek, 5 września 2014

Ponad rok temu napisałam ostatni post. Byłam wtedy ostatni dzień w Anglii. Co dzisiaj mogę na ten temat powiedzieć? Od miesiąca jestem w UK, tym razem na stałe. Mam rozpocząć tutaj naukę. Zacznę od ostatniej klasy high school. Mój rocznik chodzi do szkoły od środy, ja czekam na.papiery. Bardzo się boje. Nowy kraj, nowi ludzie, nowe otoczenie, inny język. Trzeba wziąć się w garść i dać radę :)
Był ktoś w podobnej sytuacji? 



xoxo