Obserwatorzy

sobota, 20 lipca 2013

tomorrow!

hey. tak bardzo chcialam prowadzic od nowa bloga, ale znowu nie pisalam. tym razem mam wytlumaczenie. popsul sie moj komputer i z jego naprawa musze czekac az do powrotu do Polski. chwilami jestem na laptopie mamy, ale sie bardzo zacina.
juz jutro powot, ciesze sie i to bardzo.
z samego rana musze wstac, wziac prysznic i isc szybciutko do polskiego sklepu (do ktorego idzie sie 20 minut w jedna strone..) najpozniej kolo 13 chcemy wyjechac. mimo tego, ze w Dover (chyba tam i chyba tak sie pisze) bedziemy kolo 20:00 a prom mamy na godzine 22:00 to mama mysli, ze uda nam sie wejsc na wczesniejszy. w Polsce bedziemy w poniedzialek po poludniu, wiec czeka nas naprawde dluga podroz..